Oceń:
4.91 (97)

Komentarze (12)

Udostępnij

Zgłoś problem

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz obrazkowy

Ważne informacje:

  1. Komentarz obrazkowy musi być powiązany z komentowanym obrazkiem
  2. ZABRONIONE są obraźliwe, wulgarne obrazki
  3. ZABRONIONE są obrazki przedstawiające osoby w pozach prowokacyjnych oraz zbliżenia piersi, pośladków i inne treści o podobnym charakterze.

Komentarze

Odśwież
Avatar CzarnyGoniec

Edytowano - 10 lipca, 23:58

Te 19 tys nie uwzględnia kosztów amortyzacji (to jest zużycia), które powinno odliczać się od środka trwałego.

Są dwie metody liczenia amortyzacji, załóżmy metodę liniową.

Załóżmy, że samochód zepsuje się po 10 latach (nie wiem po ilu się zepsuje, jeśli ktoś zna się na samochodach i wie to niech wpisze tu inną liczbę i zmieni obliczenia).
A więc po 10 latach jego wartość wyniesie 0.
A więc każdego roku jego wartość będzie spadać o 10% tak, by po tych 10 latach wynosiła zero (bo 100% podzielić na 10 lat to 10% [te 10% wpisuje się w księgowości jako umorzenie środków trwałych]).

Po 5 latach jego wartość spadnie o 50%, czyli do 34 tys. Sprzedał go za 49 tys, więc nic nie stracił, a wręcz zarobił 15 tys.

Obliczenia nie uwzględniają podatku, oraz zakładają, że cena zakupu jest realną wartością samochodu (bo można też kupić samochód warty 50 tys za 64 tys). Zakładają też liczenie amortyzacji stawką liniową, nie degresywno-liniową. Zakładają również brak kosztów operacyjnych.
Ale w uproszczeniu się zgadza.

Avatar BOSS111
(Franek)

11 lipca, 00:08

@CzarnyGoniec: Mądryś

Avatar Zsialkowany

11 lipca, 00:38

@CzarnyGoniec: Ku*wa po 10 latach auto wartosc 0? smieszny jestes..

Avatar CzarnyGoniec

Edytowano - 11 lipca, 00:41

@Zsialkowany: Auto, które nie działa ma w uproszczeniu wartość zero (w uproszczeniu, bo jest jeszcze wartość materiałów z których zostało zrobione). Nie wiem co w tym dziwnego

Avatar Zsialkowany

11 lipca, 00:47

@CzarnyGoniec: 1. auto ma wykonywane regularne naprawy i przeglądy, wiec jest NIEMOŻLIWE by auto jeździło po 10 latach bez żadnych napraw i przeglądów.
2. Auto by pordzewiało, lecz miałoby wartość.

Avatar CzarnyGoniec

11 lipca, 00:55

@Zsialkowany: ?
Nie rozumiem.

Zakładam dla obliczeń, że po 10 latach przestaje działać. Wybrałem sobie tę liczbę arbitralnie i można ją zmienić. Pominąłem dla obliczeń kilka nieistotnych elementów, o czym pisałem.
To komentarz na stronie humorystycznej, nie elaborat ekonomiczny.

Jeśli samochód zepsuje się po 20 latach - wpisz 20 lat zamiast 10 oraz wpisz 5% zamiast 10%.
Jeśli na remonty samochodu wydano 10 tys zł + podatki -> dodaj 10 tys do wartości samochodu (zmniejszając umorzenie środków trwałych).
Jeśli z jakiegoś powodu samochód zyskał nagle na wartości, bo stał się zabytkiem - dodaj to.
I tak dalej. Uznałem te rzeczy za zbyt nieistotne dla tematu, by o nich pisać. W końcu to tylko ogólny szablon

Avatar Kondziu18

11 lipca, 07:49

@CzarnyGoniec: ta metoda nie ma sensu, bo nie wie sie kiedy auto się zepsuje
jeszcze zależy co uznajesz za zepsute

Avatar CzarnyGoniec

Edytowano - 11 lipca, 12:15

@Kondziu18: Oczywiście nie do końca przydaje się to nam, zwykłym ludziom. Bo ani nie możemy zmierzyć ile coś będzie używane, ani też nie jest nam to do końca potrzebne, bo nie zużywamy samochodów, czy komputerów na wielką skalę.

Jeśli jednak spojrzymy takie firmy jak Pepsi, Cola, Microsoft, czy Samsung korzystają z tego cały czas odnoście wszystkich swoich środków trwałych.

Jeśli firma wie, że np. średnio komputery w jej firmie psują się po 4 latach to ma prawo zakładać, że następny zakupiony komputer też zepsuje się po 4 latach (Jeśli zepsuje się po 3 to mamy dodatkowe niezaplanowane koszty, a jeśli zepsuje się po 5 latach to mamy z tego tytułu dodatkowe zyski Jeśli jednak 10 komputerów zepsuje się nieco szybciej, a 10 komputerów nieco później to średnio wyjdzie tak, jak się spodziewali).

To wszystko ma prowadzić do przewidywalności działań firmy i jej wydatków. Im firma lepiej je przewiduje i kataloguje tym lepiej jej idzie na rynku. A im większa firma tym więcej pierdół może brać pod uwagę. Nie robią wtedy uproszczonej analizy na jeden komentarz na jeja, tylko pełną analizę na małą książeczkę ze stronami A4.

Avatar Kondziu18

11 lipca, 12:52

@CzarnyGoniec: ale to chyba normalne ze firmy analizuja wszystkie zyski straty ale po co to tutaj tlumavzysz i to jeszcze w tak uproszczony sposob

Avatar venomman

10 lipca, 22:57

Tetrachloroizoftalonitryl rozje**ło mnie to xD

Avatar iger3

10 lipca, 20:05

Zależy ile przejechał tym autem ;P Jak tylko w niedzielę do kościoła, albo do sklepu to słabo, chociaż nie mówię, iż przez takie jeżdżenie nie można zniszczyć samochodu. Jednakże jeśli dużo jeździł samochodem i raczej nie było z nim żadnych kłopotów to myślę, iż 49 tysięcy to niezła sumka.

Avatar TrueStoryGuy

9 lipca, 16:32

Mógł sprzedać za więcej.

Możesz opublikować ten obrazek na swojej stronie www (np. blogu).
Odnośnik tekstowy:

Podgląd: Prosta sprawa

Odnośnik z miniaturką:

Podgląd:

Prosta sprawa
Bardzo dużo radości sprawi nam też taki link "Obrazki":

Podgląd: Obrazki

Sprawdź czy masz wymagane wtyczki, a następnie opisz dokładnie problem najlepiej ilustrując go screenem.

Opisz problem

Dołącz screena